RSS
 

Rozmowa córki z jej tatą.

01 wrz

Napisał dziś do mnie mój ex z prośbą o rozmowę z córką… Przemyślałam, przedyskutowałam z Ukochanym. Ok.
Włączam skype, podpinam kamerkę i czekam aż się zjawi. Dzwoni. Córka już siedzi uśmiechnięta od ucha do ucha!
Cześć tatuś !
My z Ukochanym siedzimy na łóżku za córką. Kamerka ustawiona tak,że widzieć nas nie może,ale słyszeć odrobinę owszem. Nie zamierzam się ukrywać, wie,że kontroluję rozmowy po tym co było wcześniej.
Rozmawiam z moim Kochanym, a córka w tym czasie rozmawia z tatą. Czegoś mój Luby nie dosłyszał i pada nasze polskie, zwyczajne „Co?” , a z głośników słyszę „gó**o”. Zerkam na niego,bo córka lubi widzieć rozmówcę i widzę jego gniew. Znam tą minę,bardzo dobrze ją znam. Chyba zapomniał,że z dzieckiem rozmawia. Nie reaguję. Może mu gniew minie.
W pewnym momencie córka prosi o pomoc mojego partnera. On wstaje,podchodzi na jej prośbę. Wraca do mnie, a z głośników słyszę „You look like a sh*t”. Luby też usłyszał, zaśmiał się, nie ma się niby czym przejmować. Później drze się mój ex do mnie,że on chce ze mną porozmawiać,ale nie dziś, a jutro. ON CHCE i tyle. Na moje „NIE” coś narzeka, krzyczy do mnie,że robię problemy. Kazałam mu mówić dzisiaj , „NIE”. A co ja się będę całe życie dostosowywała?!
Przychodzi do niego córka znajomej. Siada mu na kolanach. Sytuacja się powtarza – córka z żalem patrzy na obraz z jego kamerki, jest jej żal,jest zazdrosna. Już kiedyś prosiła go,żeby M. poszła do swojej mamy. Zrobił to znów,wiedząc,że córkę to smuci.
„Tatuś,co pijesz?”
„Piwo”
Tak, piwo przy włączonej kamerze, gdzie dziecko na niego patrzy. W niedzielny poranek. Pięknie.
Po tym ojciec IDEALNY mówi „My idziemy, porozmawiamy jutro” („my” tj. on i ta dziewczynka).
Córka się zapiera,że nie,że chce porozmawiać jeszcze. Każe jej więc mówić. Córka coś się mota, milczy. Więc słyszymy
„My idziemy,porozmawiamy jutro. A TEJ GŁUPIEJ powiedz,że jak chce mieć problemy,to będzie miała”.
Dość. Nie wytrzymałam. Wstałam, powiedziałam,że nie będzie rozmawiał z nią ani jutro,ani pojutrze, nigdy. Rozłączyłam rozmowę. Dość !! Ta głupia nie pozwoli się obrażać, nie pozwoli ranić ani siebie, ani dziecka, ani nie pozwoli obrażać mężczyzny, którego kocha. Dość! Wyrządził już szkody wcześniej i więcej na to nie pozwolę!

Poza tym dostałam e-mail od adwokata. Dostał już przelew i pełnomocnictwo. W przeciągu kilku dni złoży pozew. Ureguluję życie prawnie, a on – mam nadzieję – zostanie z niczym,bo na nic nie zasługuje!

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii dziecko, malzenstwo, rozstanie, rozwód

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. aga.p

    2013/09/02 o 10:59

    nie no rozmowa pierwsza klasa jak na wzorowego tatusia przystało… grrrrr aż się nóż w kieszeni otwiera tylko nagrać takie rozmowy i przedstawić w sądzie i pozbawić go praw rodzicielskich. Trzymaj się :-*

     
    • ~niekoniecznie

      2013/09/09 o 06:57

      Przykre.. ale w sądzie też nie wezmę tego pod uwagę-akcja w stronę ojca idzie pełną parą! Każda matka jest wrogiem nr jeden. Ojciec który siedem lat nie interesował się dzieckiem ale płacił alimenty nagle wkracza do sądu jak kocha i tęskni a ta zołza mu utrudnia i go niszczy!!? nie liczy się dobro dziecka, nie w polskim sądzie.

       
  2. ~zagubiona

    2013/09/02 o 15:23

    Przykre jest to,jak ojciec rozmawia z córką.Robi już nie tylko Tobie na złość,ale i córce,bo widzi,co jej sprawia przykrość,ale dalej tak robi.Mam nadzieję,że uda Ci się ułożyć sprawy z byłym mężem.